Francja, Podróżnik
Komentarze 2

Tajemnicze ogrody… i morze

Lista miejsc, które chciałabym (i zamierzam) odwiedzić, nigdy się nie kończy. Jest jak przypadkowo rozwinięty zwój papieru rozpościerający się na drewnianej podłodze w bibliotece publicznej, gdzie pracownik w okrągłych okularach, po przekręceniu klucza w drzwiach i wystawieniu kartki z napisem „zamknięte”, postanowił strzepnąć ledwie widoczny pył z szafek i odkurzyć regały, niechcący zrzucając nadzwyczajny przedmiot i nie dostrzegając go wcześniej, ukrytego za twardymi okładkami nużących encyklopedii.

Codziennie po przebudzeniu otwieram oczy z niekonwencjonalnym pomysłem na podróż życia – każdy dzień tygodnia to inny kraj, miasto czy wyspa – kraina długowiecznych żółwi, raf koralowych, czasami czynnych wulkanów. Świat przypomina pełną, otwartą skrzynię skarbów, perłę wydobytą z dna oceanu, dlatego to niezdecydowanie i silne pragnienie odkrywania go jest całkowicie zrozumiałe… prawda?

Cele z mojej listy wydają się odległe w czasie, wymagające przygotowania, odpowiedniej organizacji czy wielkich oszczędności. Jednak w momencie, kiedy najmniej się tego spodziewam, życie samo postanawia mnie do nich doprowadzić, a wtedy każda z tych rzeczy staje się drobiazgowa i zbyteczna. Właśnie tak było z wyjazdem do Bretanii – zajmowała swoje miejsce na kartce wśród rozmaitych długości i szerokości geograficznych, aż pewnego dnia stała się rzeczywistością, gdy podczas pobytu we Francji nadszedł czas na dwutygodniowe ferie zimowe i moja rodzina goszcząca zabrała mnie nad morze do departamentu Côtes-d’Armor.

Processed with VSCO with f2 preset

Processed with VSCO with f2 preset

Processed with VSCO with m3 preset

Gdybym miała opisać Bretanię na podstawie swoich doświadczeń, powiedziałabym, że to deszczowa kraina pełna zieleni i domów z kamienia z kolorowymi okiennicami i drewnianymi bramkami prowadzącymi do ich drzwi – przypominały mi historie z „Magicznego ogrodu” Frances Hodgson Burnett; było tak, jakbym przeniosła się do świata książki z dzieciństwa i sama odnalazła klucz do nieznanego, porośniętego różami ogrodu. Wybrzeże, wzdłuż którego spacerowałam, otaczały pochylone drzewa i różowe skały granitowe, a barwa morza była mieszaniną turkusu, błękitu, zieleni, różu oraz szarości.

Wspominając, przypomina mi się również przytulny hotel, w którym spaliśmy, świeżo upieczone rogaliki, tradycyjne bretońskie wypieki i słoik z gruszkowym dżemem oraz sok pomarańczowy i słodkie kakao. Nie zapomnijmy o kwiatach kwitnących w środku zimy, niezdecydowanej pogodzie, płaszczach przeciwdeszczowych, moich przemokniętych, poskręcanych włosach i prawdziwym szczęściu.

Najzabawniejszą częścią wyprawy była sama nocna podróż przez autostradę, kiedy zatrzymaliśmy się na wysepce przy drodze, by zjeść kolację. Przygotowaliśmy sobie chrupiące bagietki z camembertem i myślałam, że spożyjemy je w samochodzie, ponieważ wiał mocny wiatr, padał deszcz i nigdzie nie było latarni, która mogłaby oświetlić okolicę, jednak wysiedliśmy i otworzyliśmy bagażnik, urządzając przy nim ucztę. Zgodnie ze zwyczajami zakorzenionymi w francuskiej kulturze, celebrowaliśmy posiłek, zapominając o rzeczywistości i oddając się rytuałowi jedzenia. Myślę, że to jedno z moich ulubionych wspomnień tamtych dni. Patrzyłam wtedy w gwiazdy i odkrywałam gwiazdozbiory, których wcześniej nie udało mi się dostrzec. Nie wiem, czy ktoś kiedyś zwrócił na to uwagę, ale niebo w północnej części Francji przypomina mieniącą się w świetle księżyca, granatowo-złotą suknię wysadzaną kryształami… a może tak bardzo dałam się oczarować, że sama stworzyłam jego obraz?

Processed with VSCO with f2 preset

Processed with VSCO with f2 preset

Processed with VSCO with m3 preset

Dla zainteresowanych – miejsca, które między innymi widzicie na zdjęciach:

  • Plévenon – Cap Fréhel
  • Fort la Latte
  • Perros-Guirec
  • Saint-Brieuc
  • Saint-Malo
  • Pordic
  • Trégastel
  • Ploumanac’h – Côte de Granit rose

 

Reklamy

2 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s