Narrator
Dodaj komentarz

Dla X

Lato dekoruje niebo wstążkami w kolorach różu, pomarańczu oraz fioletu, bawiąc się ich długością i rozrzucając je w błękitno-granatowej przestrzeni, gdzie każdy obłok przybiera inny kształt, a wiatr zaplątuje się w rozbiegane tasiemki i konturuje brzegi chmur, zawiązując supełki w dyskretnych miejscach. Wraz z przemijającymi miesiącami znajomy krajobraz przeobraża się pod wpływem pór roku, a Ty, choć czas trwania dni i nocy skraca się lub wydłuża, nigdy się nie zmieniasz.

Twoja skóra mieni się ciepłymi barwami dojrzałej brzoskwini – czasem jaśnieje, gdy nadchodzi zima, jednak wciąż przywodzi na myśl letnie wieczory, za którymi tęsknisz w dni, kiedy wszystkie znajome rzeczy wydają się niepewne. Drobne usta przypominające kolor policzków, zaróżowionych słowami ciepłych komplementów, poruszają się wraz z każdym cichym westchnieniem i rozbudowanymi zdaniami, które obnażają niskie brzmienie Twojego głosu. Niesforne piegi rozbiegane pod ciemnoczekoladowymi oczami oraz na czubku nosa, brązowe, kręcone włosy, w które wplatają się złociste pasma przekraczające linię smukłych ramion. Twoja twarz lśni jak odbicie księżyca, widoczne na tafli wody w bezchmurną noc.

Uwielbiam Twoje dłonie, delikatne i łagodne, których palce poruszają się z wdziękiem, zatrzymując wspomnienia przez jedno dotknięcie przycisku aparatu, trzymając kubek z ciepłą herbatą z miodem i gładząc skórę kontrastującą z ich własną. Krótkie, bladoróżowe paznokcie, których nie musisz malować, ponieważ to Twoje naturalne ozdoby. Nadgarstek z namalowanymi, bladozielonymi żyłami porusza się wokół własnej osi, dyskretnie operując swym językiem, wypowiedzianym przez ledwo dostrzegalne gesty.

Gdy patrzę na Twoje ciało, odnoszę wrażenie, że każdy jego szczegół został dopracowany do samego końca, nic nie zostało zaniedbane czy pominięte. Ręce i klatka piersiowa łączą się w spójną całość, a plecy rozszerzają się subtelnie w biodrach, podążając ku silnym, długim nogom. Nie rozumiem, dlaczego tak bardzo ich nie lubiłaś. Poprowadziły Cię przez szczyty gór oraz piaszczyste wydmy, wytrzymały długie spacery, jazdy rowerem przez nierówne wzgórza i biegi przez las. Zniosły wszelkie zadrapania, blizny i siniaki, stawiając kroki ku wybranym celom. Szanuj je i swoje ciało – są Twoimi najlepszymi przyjaciółmi.

Jesteś grzmieniem i błyskawicami przed burzą, błękitno-szarym, zimowym morzem, pożółkłymi stronami książek, na których odcisnęły się spody filiżanek z kawą, kolorową jesienią tworzącą pomarańczowo-brązowy dywan z liści, dźwiękami pianina i gitary klasycznej, ukochanymi obrazami Picassa, grubymi swetrami i koszulami w kratę, kliszą zabytkowego aparatu, filmami wzruszającymi i rozśmieszającymi Cię do łez, zorzą polarną wędrującą nad Norwegią, listami wkładanymi do bordowych skrzynek, zapachem mokrej ziemi oraz kwiatów skąpanych w rosie, nocami pod namiotem i głośnym śmiechem, którego echo roznosi się w pustej przestrzeni.

Czasem wydaje mi się, że stajesz się kimś obcym, człowiekiem, którego już nie poznaję i odkrywam od początku, nie nadążając za procesami, które w Tobie zachodzą. Potem jednak przystaję na moment w miejscu i zaczynam rozumieć, że chyba całkiem dobrze Cię znam…

Przepraszam, że tak zwlekałam z zamieszczeniem czegoś na blogu. Zabierałam się do tego wpisu od długiego czasu, ale nie mogłam znaleźć odpowiednich słów, by w pełni zadowolić się tym, co stworzyłam. Nie tylko z powodu, że uchodzę za perfekcjonistkę, ale także dlatego, że podjęłam wyzwanie, by docenić samą siebie i opisać ją tak, jakbym mówiła o ukochanej osobie lub naturze, którą nieustannie się zachwycam. Odłożenie samokrytyki na bok i odkrycie w sobie czegoś wyjątkowego to chyba najtrudniejsze zadanie, z jakim przyszło mi się zmierzyć, dlatego polecam każdemu z Was, żebyście spróbowali napisać autoportret, który przedstawi Was jako swoich najbliższych przyjaciół i lojalnych powierników życiowych zmagań i chwil radości. Kto wie – może dzięki temu zauważycie drobiazgi czyniące Was niepowtarzalnymi i jedynymi w swoim rodzaju?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s