All posts tagged: inspirujące

Pamiętaj

Dzień dobry wszystkim! Znalazłam ten wpis na jednym z blogów uwielbianych przeze mnie za tematykę, piękne fotografie, przekazywaną energię oraz artykuły, z których wciąż dowiaduję się więcej o świecie i uczę o inspirujących miejscach wypełnionych sztuką – Free People. Wczoraj, gdy świat już spał, a każda żywa istota wyruszyła w podróż do Krainy Snów, leżałam otulona kołdrą w ciemnym pokoju i wyobraźnią chłonęłam słowa znalezione na tej stronie. Jeden post szczególnie mnie zainteresował, a ponieważ nastał poranek i możemy zacząć dzień od nowa, pozwalając wschodzącemu słońcu przeniknąć jego niewidzialną postać, uznałam, że to doskonała pora, by podzielić się z Wami nietuzinkowym tekstem Anny Flynn. Bądź ciekawy. Zadawaj pytania. Słuchaj. Pamiętaj o urodzinach. Pamiętaj nazwy miejsc. Pamiętaj rasy psów. Pamiętaj, co czytałeś, jakie filmy zobaczyłeś. Zapamiętaj swój numer rejestracyjny, numer ubezpieczenia społecznego, numer telefonu, numer paszportu, numer konta. Zapamiętaj poezję. Bądź uprzejmy. Bądź zamyślony. Bądź spontaniczny. Bądź bystry. Bądź zabawny. Pamiętaj nazwy gór, jak zimna była rzeka. Pamiętaj ceny paliwa. Pamiętaj kolor ręczników w łazience. Bądź przyjazny. Bądź podekscytowany. Pamiętaj, żeby się uśmiechnąć. Pamiętaj, że nigdy nie musisz się …

Zmysły

Pluviophile (n.) a lover of rain; someone who finds joy and peace of mind during rainy days. Deszcz można zobaczyć – to całkiem proste. Często próbuje się ukryć, wpadając do leśnego strumyka, malując na jego powierzchni kręgi zamieniające się w drgające fale tańczące wraz z subtelnym, prawie niewidocznym ruchem skrzydeł motyli przeczekujących ulewę pod spodami soczystozielonych liści. Wyrywa z zamyślenia niezapominajki, pierwiosnki i kaczeńce i wkrada się do wnętrza białych chmur, łaskocząc je kolorami szarości, tak jak błękitno-granatowe akwarele na pędzelku zanurzonym w szklance wody przenikają ją pastelowymi barwami. Mknie po łodygach kwiatów, wyszeptuje tajemnice w ich zaróżowione płatki i spoczywa na cienkich nitkach pajęczyn, a przez jego nieskazitelne kropelki przedostają się promienie słońca, tworząc tęczowe witraże. Deszcz można usłyszeć. W zależności od podłoża, w które uderza, zmienia wysokość dźwięków, ich głębię, nawet czas trwania – czasem roznosi się echem, innym razem szybko ucicha, ustępując pozostałym muzykom, którymi dyryguje Matka Natura. Jest odzwierciedleniem pianina; jego brzmienie przywodzi na myśl instrument stojący samotnie w pustym pokoju, gdzie okiennice zostały zasłonięte prostymi, grafitowymi firanami, przez które przechodzi ciepła smuga światła. Krople deszczu …

Za tych, co szaleni

Minęła już północ. Wszyscy poszli spać, księżyc wzniósł się wysoko nad czubkami drapaczy chmur, a ulice opustoszały, ustępując kojącej ciszy, którą od czasu do czasu przerywa brzęczenie starej sygnalizacji świetlnej. To jedna z tych nocy, gdy krucha, najcenniejsza cząstka duszy czerpie energię z kołyszących się ruchów powietrza, oczyszcza zabrudzone wnętrze ze zbytecznych kłamstw trafiających tam przez pomyłkę i odważnie próbuje wydostać się na zewnątrz, wprowadzając ciało w stan nadludzkiego spokoju, równowagi i skupienia, przypominając o prawdziwym, najważniejszym „ja”. Nie śpię. Nie mogę. Tak, jestem obecna tutaj, nawet bardziej niż kiedykolwiek. Słyszę rytmiczne uderzenia serca, niezauważalnie poruszam palcami, by dotknąć gładkich, miejscami lekko wyschniętych dłoni, nawet opieram się plecami o poduszki, na których odcisnął się kształt mojego kręgosłupa. Czuję, jak z każdym pełnym oddechem tworząca mnie materia woła z utęsknieniem, przypomina, gdzie przynależy, jakie jest jej przeznaczenie, ze wszystkich sił próbuje połączyć się z miejscem, w którym znajduje się jej dom. Skąd bierze się to niezwykłe uczucie, kiedy identyfikujesz się z nigdy nie widzianą  na własne oczy przestrzenią, pełną obcych ludzi, kształtów i różnorodności, o której czytałeś tylko w ukochanych książkach, a za którą tęsknisz …