All posts tagged: myśli

Okulary w kształcie kocich oczu

Nie mam zbyt wielu przyjaciół. Prawdopodobnie z mojej winy. Szczerze mówiąc, czasem odnoszę wrażenie, że jestem całkiem sama, a świat zza przezroczystych szyb okien został stworzony przypadkiem przez jakiegoś wybitnego, tajemniczego artystę i wcale nie wystarczy przekręcić klamkę, by dostać się na drugą stronę. Są tam cienie, pomieszane kolory i niewyraźne plamy. Wydaje mi się, że tkwię w głuchej ciszy otoczona czterema ścianami, a rzeczy, które widzę, tak naprawdę nie istnieją i są jedynie wymysłem mojej wyobraźni. Nawet sen i rzeczywistość zamieniły się rolami – teraz powrót na jawę wywołuje abstrakcyjne odczucia, które kiedyś przypływały, gdy klatka piersiowa unosiła się wolnymi ruchami, a oczy pozostawały zamknięte. Mam jednak coś, co nie każdemu udaje się odnaleźć i zatrzymać przy sobie na zawsze – Dobrą Wróżkę. Nazywam Ją tak, ponieważ jest zbyt cenna, by zdradzić innym Jej prawdziwe imię. Nosi okulary w kształcie kocich oczu, a Jej naturalne powieki wyglądają, jakby przykryła je delikatna warstwa różowo-brązowego pudru. Boję się, że w chwili nieuwagi lub nadąsania ktoś mógłby mi Ją odebrać i już nigdy Jej nie odzyskam. To …

Pamiętaj

Dzień dobry wszystkim! Znalazłam ten wpis na jednym z blogów uwielbianych przeze mnie za tematykę, piękne fotografie, przekazywaną energię oraz artykuły, z których wciąż dowiaduję się więcej o świecie i uczę o inspirujących miejscach wypełnionych sztuką – Free People. Wczoraj, gdy świat już spał, a każda żywa istota wyruszyła w podróż do Krainy Snów, leżałam otulona kołdrą w ciemnym pokoju i wyobraźnią chłonęłam słowa znalezione na tej stronie. Jeden post szczególnie mnie zainteresował, a ponieważ nastał poranek i możemy zacząć dzień od nowa, pozwalając wschodzącemu słońcu przeniknąć jego niewidzialną postać, uznałam, że to doskonała pora, by podzielić się z Wami nietuzinkowym tekstem Anny Flynn. Bądź ciekawy. Zadawaj pytania. Słuchaj. Pamiętaj o urodzinach. Pamiętaj nazwy miejsc. Pamiętaj rasy psów. Pamiętaj, co czytałeś, jakie filmy zobaczyłeś. Zapamiętaj swój numer rejestracyjny, numer ubezpieczenia społecznego, numer telefonu, numer paszportu, numer konta. Zapamiętaj poezję. Bądź uprzejmy. Bądź zamyślony. Bądź spontaniczny. Bądź bystry. Bądź zabawny. Pamiętaj nazwy gór, jak zimna była rzeka. Pamiętaj ceny paliwa. Pamiętaj kolor ręczników w łazience. Bądź przyjazny. Bądź podekscytowany. Pamiętaj, żeby się uśmiechnąć. Pamiętaj, że nigdy nie musisz się …

Dla X

Lato dekoruje niebo wstążkami w kolorach różu, pomarańczu oraz fioletu, bawiąc się ich długością i rozrzucając je w błękitno-granatowej przestrzeni, gdzie każdy obłok przybiera inny kształt, a wiatr zaplątuje się w rozbiegane tasiemki i konturuje brzegi chmur, zawiązując supełki w dyskretnych miejscach. Wraz z przemijającymi miesiącami znajomy krajobraz przeobraża się pod wpływem pór roku, a Ty, choć czas trwania dni i nocy skraca się lub wydłuża, nigdy się nie zmieniasz. Twoja skóra mieni się ciepłymi barwami dojrzałej brzoskwini – czasem jaśnieje, gdy nadchodzi zima, jednak wciąż przywodzi na myśl letnie wieczory, za którymi tęsknisz w dni, kiedy wszystkie znajome rzeczy wydają się niepewne. Drobne usta przypominające kolor policzków, zaróżowionych słowami ciepłych komplementów, poruszają się wraz z każdym cichym westchnieniem i rozbudowanymi zdaniami, które obnażają niskie brzmienie Twojego głosu. Niesforne piegi rozbiegane pod ciemnoczekoladowymi oczami oraz na czubku nosa, brązowe, kręcone włosy, w które wplatają się złociste pasma przekraczające linię smukłych ramion. Twoja twarz lśni jak odbicie księżyca, widoczne na tafli wody w bezchmurną noc. Uwielbiam Twoje dłonie, delikatne i łagodne, których palce poruszają się z wdziękiem, zatrzymując wspomnienia przez jedno dotknięcie przycisku aparatu, trzymając kubek z ciepłą herbatą z miodem i gładząc skórę kontrastującą z ich własną. …

Dobre dni

Mam ostatnio dziwny nastrój. Kiedy rano otwieram oczy, leżąc wtulona w świeżą, miękką pościel, i czuję chłodne powietrze głaszczące mnie po policzku (ostatnio temperatura trochę spadła), wydaje mi się, że czeka mnie naprawdę dobry dzień. Wstaję, idę w piżamie do kuchni i przygotowuję sobie ulubione śniadanie (ciemny chleb z awokado zdobył moje serce), które sprawia, że uśmiecham się z aprobatą, wyłapując z otoczenia małe powody do radości i próbując wyzwolić z siebie pozytywną energię. Popołudniowe godziny mijają bardzo szybko, pochłonięte przez filmy (w te wakacje nadrabiam produkcje nominowane do Oscara), książki, pisanie oraz jazdę na rowerze, która umożliwia wyzbycie się toksycznych emocji. Wieczory emanują spokojem; w umyśle pojawia się mnóstwo pytań retorycznych i długich przemyśleń, gdzieś w tle słychać rżenie koni mieszkających w stajni tuż za moim oknem, w pokoju rozbrzmiewają łagodne melodie kojących nerwy utworów, przygotowanych specjalnie na milczące wieczory. Rzeczywiście, każdy z tych dni jest dobry. Może nawet czasem tego nie zauważam, skupiając się tylko na negatywnych wydarzeniach, krzywych minach, zbyt głośnym tonie głosu i przykrych słowach. Jednak ukrywanie się pod miękkim kocem w kącie zaciemnionego pomieszczenia, rozczochrane …